Created with WebWave CMS

START

Odpowiednie słowa

KONTAKT

ZALETY

PORTFOLIO

O MNIE

Przeczytaj również:

Wiadomo, że każdy rodzic chciałby przychylić nieba swojemu dziecku – kupuje mu najzdrowsze jedzenie, najładniejsze ubranka i najlepsze zabawki. Z tym, że to pierwsze zdecydowanie zostanie zużyte, to drugie też z pewnością się przyda, ale z tym ostatnim, to już sprawa nieco dyskusyjna. Bo okazuje się, że można się świetnie bawić bez… zabawek!

Wydatki na dziecko właściwie nie mają końca – na początku wózek, łóżeczko, pieluchy, kremy, wanienka, zabawki, fotelik samochodowy itd. Potem profil wydatków nieco się zmienia, ale zdecydowanie nie jest ich mniej – modne ciuszki, gadżety elektroniczne, samochodziki, lalki, gry i klocki, a wszystko najlepiej takie, jak z reklamy (czyli najczęściej najdroższe). A najgorsze w tym wszystkim jest to, że właściwie każde dziecko stosunkowo szybko nudzi się nowym nabytkiem, porzuca go i prosi o kolejny. Co wtedy może zrobić rodzic, który nie chce co miesiąc wydawać fortuny?

 

Zrób to ze mną

Chyba najprostszym, ale i skutecznym sposobem na zajęcie dziecka, i to w różnym wieku, jest zaangażowanie je w to, czym samy się aktualnie zajmujemy. Nie dość, że poczuje się ważne i dorosłe, to jeszcze będzie miało zajęcie, nie będzie się nudzić, a my zyskamy asystenta.

Jeśli rodzic właśnie gotuje obiad lub piecze ciasto, pociecha może zostać pomocnikiem kuchennym i wykonywać prace adekwatne do swojego wieku. Najmłodsi mogą mieszać, dodawać składniki lub przynosić je z lodówki lub szafki. Starsi z pewnością chętnie dorzucą coś na patelnię, pokroją lub wymęczą tłuczkiem kotlet. A na koniec można mieć mnóstwo przyjemności i śmiechu podczas mycia naczyń. Zobaczycie, że będziecie się zastanawiać, jak to się stało, że obiad gotowy, kuchnia czysta i wszyscy mają uśmiech na twarzy.

Kolejna czynność, w której dzieci mogą brać udział to… sprzątanie! Tak, tak, chociaż są specjalistami od robienia bałaganu, okazuje się, że kiedy im pozwolimy, z chęcią zabierają się za mycie podłóg mopem czy jeżdżenie odkurzaczem po całym mieszkaniu. Jeśli nie boisz się powierzyć dziecku swoich bibelotów i ozdób, z pewnością wspólne ścieranie kurzów okaże się ciekawsze i zabawniejsze niż się spodziewaliście.

 

Powrót do dzieciństwa

Przypomnijcie sobie, czy was dotyczył problem nadmiaru zabawek i znudzenia nimi. Raczej nie, prawda? Po pierwsze rynek nie był wtedy zalewany nowościami każdego tygodnia, a  po drugie telewizja nie kusiła nas reklamami kolorowych gadżetów. Dlatego zdecydowana większość naszych zabaw obywała się bez zbędnych rekwizytów.

Czas najwyższy przypomnieć naszym dzieciom o zabawie w berka i chowanego, skakaniu w klasy i przez gumę. Nie dość, że to zdrowa dawka ruchu, to jeszcze sprzyja poznawaniu dzieci sąsiadów i ułatwia nawiązywanie kontaktów. A jeśli w pobliżu nie ma innych nieletnich? No cóż, wtedy rodzicu musisz się poruszać razem ze swoją pociechą. Z pewnością wszystkim wyjdzie to na zdrowie.

 

Budowanie więzi

Kiedy pogoda nie sprzyja, dziecko marudzi lub źle się czuje, warto skorzystać z pomysłów, które nie wymagają dużej aktywności, za to sprzyjają bliskości i budowaniu więzi. Oprócz przytulanek, łaskotania i wojny na poduszki, których chyba nikomu nie trzeba opisywać, jest parę zabaw, które można zaproponować maluchowi, który potrzebuje nieco spokoju.

„Lustro” polega na tym, że bez uprzedzenia rodzic zaczyna naśladować wszystko, co robi dziecko. Powtarza jego słowa, gesty, mimikę. Zwykle, kiedy dziecko orientuje się, o co chodzi, wszyscy zanoszą się głośnym śmiechem, a główny bohater zabawy wymyśla niestworzone ruchy i miny, żeby było trudno je powtórzyć.

Inny wariant tej zabawy to zgadywanie emocji na podstawie miny. Na przykład rodzic robi smutną minę i pyta dziecko, jak się czuje osoba, która tak wygląda – czy jest szczęśliwa, zdziwiona czy może niezadowolona? Ta zabawa pomaga dziecku zrozumieć innych ludzi, uczy go empatii, a przy okazji dostarcza rozrywki.

 

Najprostsze rozwiązania są najlepsze

Tak naprawdę nasze domy są pełne rekwizytów, które mogą być początkiem świetnych zabaw, wystarczy tylko odrobina fantazji (oraz w niektórych przypadkach sporej dozy wyrozumiałości i gotowości do sprzątania).

Myślałeś, kiedyś o tym, że garnki i drewniane łyżki to właściwie wymarzony zestaw perkusyjny? A papier toaletowy to idealny materiał do zrobienia opadów śniegu, nawet w środku lata? Nie wspominając już o tym, że dwa krzesła, kosz i parę poduszek to możliwość odbycia podróży  pod namiot gdzieś na Saharze lub w inny, odległy zakątek?

 

Tak też można

Możliwości zabaw bez zabawek są właściwie nieograniczone, jednak zazwyczaj wymagają one większego zaangażowania od rodziców. Jeśli jesteś jednym z tym rodziców, który nie zawsze ma dla swojego dziecka, tyle czasu, ile by chciał, jest jeszcze jedno wyjście z sytuacji, w której twoje dziecko jest znudzone – edukacyjne gry i zabawy na komputer, których wybór jest ogromny. Jeśli skorzystasz ze sprawdzonego źródła takich aplikacji, twoje dziecko nauczy się czegoś nowego przez zabawę, a ty złapiesz tak potrzebną chwilę oddechu.

 

Zabawy bez zabawek
10 lutego 2014